CZARNE NIEWOLNICE – PRZEZ…

CZARNE NIEWOLNICE – PRZEZ ŁÓŻKO DO WOLNOŚCI

Do czasu, gdy w 1820 roku wszystkie prerogatywy dotyczące wyzwalania niewolników zawłaszczyło państwo, zazwyczaj intymne kontakty właścicieli z ich niewolnicami prowadziły do uwolnienia konkubin i ich potomstwa. Dlatego nie jest przypadkiem wrażenie, jakoby wśród czarnych właścicieli niewolników prawie niepodzielnie panował matriarchat. Nie mogło być jednak inaczej, skoro aż 75 procent wyzwalanych niewolników stanowiły byłe lub aktualne kochanki swoich właścicieli.

Najsławniejszą stała się Marie Thérese (1742-1816) z Luizjany, wcześniej znana jako „Coincoin”. Wypożyczona przez swojego pana na służbę bogatemu francuskiemu kupcowi o nazwisku Metoyer, najpierw została jego kochanką, a potem własnością. W porywie serca Metoyer kupił sobie Marie wraz z pięciorgiem jej dzieci z wcześniejszego związku.

Uwolniona, gdy kochanek zdecydował się na małżeństwo z bardziej odpowiednią partią, „Coincoin”, już jako Madame Metoyer, utworzyła wraz ze swoim potomstwem rodzinny klan. Wspólnie stworzyli prawdziwe imperium tytoniowe. Na ich plantacji pracowało 215 niewolników. Inną kobietą, która po wyzwoleniu odniosła wraz ze swoim synem sukces finansowy na podobną skalę, była Christine Richards, właścicielka 150 niewolników i wielkiej plantacji trzciny cukrowej.

Aż jedna trzecia niewolników wyzwolonych przed 1820 rokiem była potomstwem „białych” plantatorów, a prawo z 1668 roku gwarantowało dzieciom pochodzącym z takich związków dożywotnią wolność.

To, co jednym „czarnym” dało wyzwolenie, innym przysporzyło jeszcze większych cierpień niż doświadczali od swoich „białych” panów. Bardzo szybko w południowych Stanach Zjednoczonych wykształciła się kasta ludzi wyróżniających się jaśniejszym odcieniem skóry, a członkowie nowej klasy strzegli jej hermetyczności z inkwizytorską czujnością. W połowie XIX wieku „mulaci” stanowili już zdecydowaną większość wśród kolorowych właścicieli niewolników.

Taki stan rzeczy w ogóle zwykle nie wpływał na wzajemne relacje, które pozostały prostym odwzorowaniem stosunków panujących między białymi, a ich czarnymi niewolnikami – bez zachowania nawet pozorów solidarności rasowej. Podziały stały się jeszcze silniejsze, bo nie niwelował ich status majątkowy, a „mulaci” bardziej izolowali się od ludzi o ciemniejszej skórze niż robili to „biali” w stosunku do „czarnych” dorównujących im zasobnością portfela.

Na zdjęciu:
Marie Thérese Metoyer (1742-1816), zwana „Coincoin” – czarna niewolnica, która swoją wolność „wywalczyła” w łóżku „białego” pana. Obraz na płótnie nieznanego autora, z początku XIX wieku.

#wmrokuhistorii #historia #usa #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #ameryka #ciekawostkihistoryczne #xixwiek #seks