Muuuuurki, pijcie ze mno…

Muuuuurki, pijcie ze mno kompot.

Dziś udało mi się odzyskać zaginione zeszyty nutowe mojej rodziny. Z tego co udało mi się wyczytać, na ile znam niemiecki to pochodzą z roku 1895.
Ich pierwszym właścicielem był mój pra-pra-pradziadek. Aż chciałbym go poznać, choć nie dogadałbym się, bo był niemcem. Typ chyba był przekozakiem, patrząc na symbole przy kompozycjach typ opanował Węgierską Rapsodię i wiele bardzo trudnych kawałków naszego rodaka Fryderyka.
Pamiętam jak kiedyś, za życia moja prababcia opowiadała mi, że u nas co najmniej jeden facet z pokolenia gra i jak będę grał to kiedyś te zeszyty dostanę. Jak się okazało mój ojciec, pijak, zakała nie tylko nie grał, ale sprzedał je jakiemuś typowi za flaszkę… Moja babcia wykupiła je od niego, schowała na strychu i o nich zapomniała.

Chciałbym się kiedyś tego wszystkiego nauczyć, ale podejrzewam, że nie starczyło by mi życia.

Ehh kawał historii, dam synowi, albo córce, o ile będę miał XD
#historia #chwalesie #niewiemjaktootagowac